Warsztaty Perkusyjne Drum Camp – jak się przygotować?

Drum Camp Marcina Lewickiego 17–20 sierpnia 2026 już niebawem! Warto przygotować się konkretnie pod ten format. To są 4 intensywne dni, maksymalnie 5 uczestników, praktycznie cały dzień przy zestawie/werblu. Tegoroczna edycja bazuje m.in. na ćwiczeniach z książki Przejścia perkusyjne dla początkujących, ale książka nie jest obowiązkowa. 

Co zrobiłbym na Twoim miejscu?

1. Nie próbuj teraz „nadrobić wszystkiego”.
Największy sens ma wejście na Camp z ogarniętymi podstawami:

  • ósemki i szesnastki,
  • podstawowe przejścia,
  • granie z metronomem,
  • akcenty i dynamika,
  • swobodne poruszanie się po tomach,
  • podstawowe rudimenty,
  • koordynacja stopy z rękami.

Program obejmuje też bardziej wymagające rzeczy, m.in. triolowe szesnastki, sekstole, kwintole, septole, metra 3/4, 5/4, 6/8, 12/8 oraz ćwiczenia na podwójną stopę. 

2. Przez te kilka dni ćwicz wolniej, niż podpowiada ambicja.
W materiałach Marcina mocno pojawia się zasada pracy z metronomem — jako punkt wyjścia podaje nawet 60 BPM, a szybkość ma być konsekwencją poprawnego, wolnego grania. 

3. Weź koniecznie sprzęt do ćwiczeń:

  • pałki,
  • pad ćwiczeniowy,
  • jeśli masz możliwość — własny zestaw perkusyjny. 

Dorzuciłbym:

  • 2 pary pałek (na wszelki wypadek),
  • metronom/telefon z metronomem,
  • notes lub tablet do zapisywania ćwiczeń,
  • długopis,
  • telefon do nagrywania fragmentów zajęć.

Najważniejsze: przygotuj pytania

Przy tak małej grupie szkoda byłoby tylko „robić ćwiczenia”. Przed wyjazdem zapisz sobie 3–5 konkretnych problemów, np.:

  • „Przy przejściach przyspieszam.”
  • „Gubię się, kiedy przejście zaczyna się od stopy.”
  • „Nie umiem utrzymać dynamiki piano.”
  • „Przy szesnastkach spinam rękę.”
  • „Mam problem z przechodzeniem z werbla na tomy.”
  • „Chcę poprawić szybkość prawej stopy.”

To właśnie takie rzeczy warto wrzucić Marcinowi do pracy.

Dzień przed

Nie robiłbym wielkiego treningu. 30–45 min spokojnego grania, trochę pada, trochę zestawu, rozciągnięcie i sen.

Camp ma być intensywny — nie ma tam dodatkowych aktywności, a organizator przewiduje całodniową pracę przy zestawie/werblu. 

I jeszcze jedna rzecz: nie przejmuj się tym, że czegoś nie umiesz. Ten Camp jest właśnie po to, żeby ćwiczenia, które sprawiają problemy, rozłożyć na części i rozwinąć.

0 comments

Dodaj komentarz